#Wnętrza 13 maj 2020

 Dzięki możliwości montażu okien połaciowych, nawet najciemniejsze poddasze może rozbłysnąć blaskiem światła słonecznego i stać się przytulnym pomieszczeniem użytkowym. Niestety, kiedy nadchodzi lato, wraz ze słońcem przychodzą niemiłosierne upały. Poddasze, będące najwyżej położonym miejscem w domu, nagrzewa się najszybciej. Co zrobić, żeby temperatura w pomieszczeniach tam położonych była optymalna?

Gorąca strefa

Poddasze jest zdecydowanie najbardziej narażonym na nagrzanie miejscem w domu. Położone najwyżej w budynku, zbiera podchodzące do góry powietrze z pomieszczeń znajdujących się poniżej oraz akumuluje duże ilości ciepła słonecznego poprzez nagrzewającą się połać dachu i w jeszcze większym stopniu poprzez zamontowane okna dachowe.
Z połacią dachową po zakończeniu budowy niestety nic nie zrobimy. Jeżeli jednak dopiero planujemy rozpoczęcie budowy, postarajmy się zastosować jak największą grubość warstwy ocieplenia na dachu. Dach jest miejscem, przez które tracimy od 10 do 25 proc. ciepła z budynku. Niestety pośrednio jest to wynikiem przyzwyczajenia wykonawców i projektantów do stosowania cienkich, 15-cm krokwi dachowych. Jest to standard, który w wielu przypadkach i na wielu budowach jest wciąż stosowany. Wynika to oczywiście z wygody, jak również z chęci zaoszczędzenia pieniędzy. Sytuacja jednak nie jest tak beznadziejna, jak się wydaje. Powoli, choć systematycznie, nowoczesne i coraz bardziej energooszczędne techniki i standardy budowlane nakazują stosowanie materiałów konstrukcyjnych i warstw ocieplenia na dachu o wiele grubszych przekrojach. Obecnie budowany dom powinien mieć minimum 30 cm łącznego ocieplenia na dachu. Co prawda, każdy inwestor może zarzucić, że krokwie o przekroju 20–25 cm są drogie. Owszem, pełne grube belki drewniane o tak dużych przekrojach są drogie, ale na rynku powszechnie dostępne są stosunkowo tanie konstrukcje dwuteowe, będące kompozytem drewna i specjalnie wzmocnionej płyty drewnopochodnej. Są to belki o kształcie dwuteownika, odznaczające się o wiele mniejszym ciężarem od belek z pełnego drewna, przeznaczone do realizacji konstrukcji dachowych, stropowych, a nawet ściennych. Ich rozmiar i niski ciężar własny z powodzeniem pozwalają na uzyskanie dachu z 30- lub nawet 40-cm warstwą ocieplenia, bez potrzeby kosztownego wzmacniania konstrukcji na niższych częściach budynku. Na warstwie ocieplenia dachu nie powinniśmy oszczędzać również ze względu na stosunkowo niewielki i niski koszt materiałów termoizolacyjnych. Kiedy dodatkowy centymetr wełny mineralnej to już mały wydatek, a korzyści płynące z energooszczędności budynku są olbrzymie.
Zwłaszcza ocieplenie dachu ma kolosalne znaczenie dla komfortu użytkowania budynku. Im więcej ocieplenia połaci dachowej, tym mniej straszne upały i efekt nagrzewania się pomieszczeń na poddaszu.
Jednak główną rolę w nagrzewaniu się pomieszczeń poddasza mają okna dachowe. Nasłoneczniają one pomieszczenia o wiele bardziej niż tradycyjnie usytuowane okna w ścianie. W pochmurne i zimowe dni jest to niewątpliwa zaleta, jednak w okresie letnim, przebywanie na poddaszu może okazać się wręcz niemożliwe. Zbyt duża ilość światła słonecznego może uniemożliwić pracę przy komputerze, oglądanie telewizji, a przegrzane powietrze wywołać efekt duszności. W wielu przypadkach zdarza się również tak, że inwestorzy zwiększają założoną w projekcie liczbę okien dachowych, co może doprowadzić do zamiany funkcji poddasza w szklarnię.
Producenci okien dachowych prześcigają się w wymyślaniu akcesoriów ograniczających dostęp światła słonecznego i związanego z tym nagrzewania pomieszczeń na poddaszu. Ograniczyć dostęp światła można na dwa sposoby: osłaniając powierzchnię okien dachowych od wewnątrz albo od zewnątrz. Należy wiedzieć, że w zależności od umiejscowienia elementów zasłaniających powierzchnię okna, spełniają one różną, aczkolwiek pokrewną funkcję. Jeżeli zależy nam tylko na ograniczeniu dostępu światła słonecznego, możemy się zdecydować na nieco tańsze rozwiązania montowane od wewnętrznej strony okna dachowego. Jeżeli jednak zależy nam na ograniczeniu stopnia nagrzewania się poddasza, powinniśmy wybrać akcesoria montowane od zewnątrz. Promienie słoneczne zatrzymują się bowiem jeszcze przed taflą szklenia okiennego, co eliminuje dalsze ich wnikanie do wnętrza pomieszczeń i w efekcie ich nagrzewanie. W przypadku akcesoriów wewnętrznych promienie słoneczne docierają bez przeszkód do powierzchni okna i nagrzewają całą kubaturę pomieszczenia, niezależnie od tego, czy mamy dodatkowe zacienienie wewnątrz, czy też nie.

Od zewnątrz

Do akcesoriów montowanych po zewnętrznej stronie okna dachowego zaliczyć można rolety zewnętrzne i markizy.
Rolety zewnętrze do okien dachowych spełniają identyczną funkcję, jak rolety do tradycyjnych okien ściennych. Dzięki szczelności zachodzących na siebie lameli możemy całkowicie zamknąć dostęp światła słonecznego, a co za tym idzie, zatrzymać promienie słoneczne, które nagrzewają naszą roletę, ale nie wnikają do wnętrza. Montaż rolety na oknie dachowym powinien wykonać fachowiec, który odpowiednio uszczelni połączenia pomiędzy samą roletą a powierzchnią dachu i oknem. Sam mechanizm rolety umieszczony jest w kasecie, zabezpieczającej go przed warunkami zewnętrznymi. Jest to szczególnie ważne, ponieważ może ona być otwierana w sposób automatyczny. Dodatkowym, niezaprzeczalnym atutem tego rozwiązania jest ochrona przed hałasem zewnętrznym, spowodowanym zarówno gwarem ulicy, jak również ulewnym deszczem.
Bardzo ciekawym rozwiązaniem są również rolety zewnętrzne posiadające możliwość sterowania lamelkami i ustawiania ich pod różnym kątem. W takim przypadku nasza roleta dodatkowo będzie spełniała funkcję żaluzji, dzięki której będziemy mogli regulować dostęp światła słonecznego nawet przy całkowitym zamknięciu rolety. Wystarczy tylko ustawić lamele rolety pod pożądanym kątem w stosunku do padających promieni słonecznych.
Rolety zewnętrzne stosuje się jako jedno z podstawowych zabezpieczeń przed słońcem, nie tylko w oknach dachowych, ale również w tradycyjnych oknach pionowych, usytuowanych na poddaszu w ścianach szczytowych budynku. Ze względu na powszechną dostępność mogą być tańsze niż rolety przeznaczone specjalnie do okien dachowych. Umożliwiają także sterowanie ręczne lub automatyczne. Przy zakupie musimy szczególnie uważać, ponieważ występuje kilka rodzajów rolet zewnętrznych, które stosuje się w zależności od etapu budowy. Inne wybierzemy na etapie projektu, inne w trakcie budowy i do gotowego już obiektu.
Rolety zewnętrzne elewacyjne montuje się do elewacji budynku, we wnęce okiennej lub drzwiowej. Dają one możliwość montażu przy istniejących lub całkowicie wykończonych budynkach.
Rolety nadokienne instaluje się na etapie osadzania stolarki okiennej. Skrzynki rolety i prowadnice montuje się na ramie okiennej lub drzwiowej przed osadzaniem we wnęce, dzięki czemu istnieje wiele sposobów zabudowy. Problemem jest konieczność ich uwzględnienia już na etapie projektu, ponieważ rozmiar otworów na stolarkę musi być dostosowana do wysokości skrzynek. W gotowym budynku raczej nie jest możliwe ich zastosowanie.
W przypadku rolet nadprożowych, których skrzynki oprócz ukrywania mechanizmu i pancerza rolety pełnią (zgodnie z nazwą) funkcję nadproża, ich montaż wykonuje się na etapie budowy.
Z kolei rolety zewnętrzne podtynkowe, będące najbardziej dogodnym rozwiązaniem, przeznaczone mogą być zarówno do nowo budowanych, jak również istniejących już budynków. Skrzynka rolety i prowadnice umieszcza się po zewnętrznej stronie okna, a jej wystające części chowa się w warstwie ocieplenia pod elewacją, dzięki czemu stają się niewidoczne.
Markizy zewnętrzne są rozwiązaniem alternatywnym i zdecydowanie tańszym. Stanowią membranę z perforowanego materiału na bazie włókna szklanego. Materiał ten jest bardzo wytrzymały, dzięki czemu markizy nie trzeba składać nawet w przypadku wystąpienia intensywnego deszczu. Co więcej, materiał wycisza odgłosy spadających kropel. Dzięki perforacji markizy zachowują częściową przepuszczalność światła. Nie trzeba ich również zwijać za każdym razem, kiedy chcemy otworzyć okno. Przy rozwarciu okna markiza chowa się automatycznie, nawijając się na wałek kasety umieszczonej na górze skrzydła. Z kolei na dole, zahacza się ją do dolnej ramy skrzydła za pomocą specjalnego haczyka. Dzięki temu raz ustawiona markiza nie wymaga regulacji czy zdejmowania przez cały okres lata.

Od wewnątrz

W przypadku akcesoriów wewnętrznych, jednym z bardziej popularnych rozwiązań na ograniczenie dostępu do światła słonecznego są żaluzje poziome.
Żaluzje poziome do okien dachowych umieszczone są w dwóch prowadnicach na bocznych ramach skrzydła. Posiadają możliwość regulacji kąta nachylenia lameli, przez co możemy sterować kierunkiem i ilością wpadających promieni słonecznych. Dzięki temu możemy tworzyć wyjątkowy nastrój we wnętrzu.
Rolety wewnętrzne są prowadzone, podobnie jak żaluzje, w prowadnicach umieszczonych po bokach ramy skrzydła. Stanowią przesłonę wykonaną z wytrzymałego materiału o różnej gramaturze i stopniu przenikania światła. Na rynku dostępne są rolety całkowicie zacieniające pomieszczenie lub pozwalające tylko na stopniową redukcję dopływu światła, nawet przy całkowitym zamknięciu roletki. Te cieńsze ograniczają całkowicie widoczność, ale w pewnym stopniu przepuszczają światło, tworząc je bardziej przyjaznym dla oka. Efekt stonowania światła ma również znaczenie przy aranżacji wystroju wnętrza.
Dodatkowo, funkcję dekoracyjną rolet pogłębia ich dostępność w bogatej palecie barw, jak również w formie materiałów wzorzystych i plisowanych. Dzięki specjalnym powłokom naniesionym na powierzchnię rolety może mieć ona właściwości ochronne u pozwalają niemal na pełne zaciemnienie poddasza. Ich sterowanie może odbywać się ręcznie lub automatycznie przed promieniowaniem UV, a również możliwość łatwego przemywania i wodoodporności, co jest szczególnie przydatne w pomieszczeniach o zwiększonej wilgotności. Rolety to rozwiązanie niezwykle popularne ze względu na prostotę montażu. Może go przeprowadzić każdy według dołączonej do produktu instrukcji.

Wentylacja w oknach dachowych

Dodatkowym rozwiązaniem, które spełnia funkcję ograniczenia nagrzewania się pomieszczeń, jest zastosowanie w oknach dachowych mikrowentylacji. Jest to szczególnie ważne przy obecnym trendzie budownictwa energooszczędnego, zmierzającego ku coraz większej szczelności okien i drzwi. Dawniej nieszczelności okien i drzwi zapewniały mikrowentylację pomieszczeń, ale powodowały niekontrolowane straty ciepła. Tradycyjna wentylacja grawitacyjna w pomieszczeniach to w okresie letnim bardzo dobre rozwiązanie, ale niestety podczas dni zimowych to tylko olbrzymia strata ciepła. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie mikrowentylacji w oknach (również dachowych).
Dzisiejsze okna to produkty bardzo szczelne, których wyposażenie w tzw. automatyczne nawiewniki będzie bardzo dobrym pomysłem. Zwłaszcza w pomieszczeniach mokrych, jak również na szybko nagrzewającym się poddaszu jest to wskazane. Nawiewnik zapewnia ciągłą, automatyczną regulację wielkości kanału przepływu, dostarczającego optymalną ilość powietrza do pomieszczenia. Zapewnia to zdrowy mikroklimat na poddaszu oraz oszczędność energii cieplnej. Wydajność nawiewnika wzrasta wraz ze wzrostem różnicy ciśnień na zewnątrz i wewnątrz pomieszczenia, aż do osiągnięcia wartości optymalnej. Przy dalszym wzroście różnicy ciśnień, wielkość przepływu powietrza utrzymywana jest na stałym poziomie. Sprężysta, pneumatyczna przesłona w nawiewniku odchyla się, zmniejszając powierzchnię przekroju kanału i ograniczając ilość przepływającego powietrza. Taka sytuacja występuje np. przy nagłych podmuchach wiatru oraz w okresie zimowym.
Niezależnie od tego, na jakie rozwiązanie się zdecydujemy, jeszcze przed montażem okien dachowych pomyślmy o sposobie ograniczenia dostępu światła słonecznego i zbytniego nagrzewania się poddasza podczas okresu letniego. Ma to szczególne znaczenie przy ocieplającym się z roku na rok klimacie i wzrastających cenach za prąd. Dzięki prostym rozwiązaniom, nie będziemy musieli płacić wysokich rachunków za działająca bez przerwy klimatyzację, co w rezultacie będzie również naszym małym wkładem w globalną troskę o środowisko i oszczędność światowej energii.
 
 
Dawid Tamás