12 622 71 32 500 210 383
#Wnętrza 4 marzec 2016

Oczywiście tytułu tekstu nie bierzmy za bardzo do siebie, bo przecież każda podłoga prędzej czy później ulegnie zabrudzeniu. Wybierzmy taką, na której kurz i  brud  będzie  jak najmniej widoczny. Bo przecież nie o to chodzi, by w domu najwięcej czasu spędzać na sprzątaniu, a na odpoczynku i radości z codziennych chwil.

Rodzaje podłóg

Wybierając podłogę do swojego domu czy mieszkania mamy kilka opcji wyboru. Jedne z najczęściej kupowanych to te drewniane i drewnopodobne. Inne, nie mniej popularne, to podłogi kamienne – marmur, granit itd. Możemy zdecydować się także na podłogi żywiczne – do niedawna wykorzystywane tylko w pomieszczeniach przemysłowych (ze względu na wysoką trwałość).

Płytki – gładkie czy szorstkie?

Jeżeli wybierzemy płytki, to pamiętajmy, że na podłogę nadają się tylko i wyłącznie utwardzane płytki z gresu. Inne się nie sprawdzą – szybko popękają. Płytki ze strukturą szorstką, porowatą mają naturalne załamania. Dlatego też w tym przypadku brud jest mniej zauważalny niż na płytce gładkiej. W przypadku tej drugiej przyzwyczajamy się do ładnej, niczym nie naruszonej struktury, a to powoduje, że zauważalne jest każde małe zabrudzenie czy tzw. „paproch”. Płytki zbliżone wyglądem do naturalnych kamieni, tj. np. marmuropodobne, na których widać żyłki, smugi itd. również będą „czystsze”.

A co z panelami i podłogami drewnianymi?

Na wszystkich panelach pokrytych laminatem brud z początku również będzie mniej widoczny. Jednak w miarę użytkowania panele zaczną niszczyć się na łączeniu (okres przydatności zależy od producenta). W przypadku paneli winylowych, które w dotyku mają strukturę, zabrudzenia także są mniej widoczne.


Drewniane parkiety są wymagające w utrzymaniu. Jeżeli regularnie je czyścimy, to wszystko jest w porządku. W przeciwnym wypadku brud jest widoczny, choć nie tak bardzo ze względu na różnorodny układ tzw. słojów. Kolorystyka takich podłóg sprawia, że na podłodze dużo się dzieje, co pozwala zamaskować zanieczyszczenia. Podłogi z naturalną strukturą tzw. szczotkowaną (tak jak te z drewnianych desek) odbijają mało światła, a to kolejny krok w celu ukrycia zabrudzeń.

Gładkie drewniane podłogi (np. lakierowane) mogą nas pod względem czystości zawieść. Brud, ze względu na gładkość, będzie wyraźny. Ale już powierzchnia olejowana sprawdzi się u osób bardzo zajętych – światło załamuje się tutaj na ich korzyść, dlatego przywiązywanie wagi do czystości nie musi być tak wysokie jak w przypadku lakieru. Rodzaj drewna nie ma tutaj znaczenia – powyższe zasady należy stosować zarówno w przypadku jesionu jak i dębu. Drewno egzotyczne (np. bambus) także będzie miało strukturę. Jednak w przypadku gładkiej powierzchni nie unikniemy wyraźnych zanieczyszczeń, chyba, że wybierzemy podłogę z natłoczoną strukturą. Coraz bardziej popularne stają się podłogi z żywic. Na nich również nie widać brudu. Powierzchnie te wyróżniają smugi, są bardziej rozmyte.

Kolory czyste i brudne

Podłoga całkowicie biała lub czarna to prawdopodobnie… podłoga brudna. „Najczystsze” są podłogi w odcieniach beżów i szarości, niemniej jednak coraz więcej ludzi odchodzi od takich kolorów. Postarajmy się o urozmaicenie barw, ich przeplatanie itd. Im więcej „pstrokatości”, tym mniej brudu. Jednak nie potraktujmy tego określenia zbyt dosłownie! Podłoga ma być przede wszystkim efektowna i pasująca do wnętrza. Jednak to wcale nie oznacza, że nie może być użyteczna. Wszystko da się pogodzić. Jeżeli sami nie wiemy jak – skorzystajmy z porady fachowca.

Autor: Irena Zajdel, Prezes Firmy VALENT – Wnętrza & Aranżacja & Remonty & Wykończenia
www.valent.pl