projekty@kreodom.pl
#Wnętrza 16 lutego 2026

Szafy przesuwne to jedne z najlepszych mebli do przechowywania – zajmują mniej miejsca niż tradycyjne szafy z otwieranymi frontami, a dzięki różnym dodatkom organizacyjnym można łatwo dopasować je do swoich potrzeb. Jak jednak zaaranżować szafę przesuwną, tak aby nie przytłoczyła wnętrza, a wręcz przeciwnie – optycznie je powiększyła? Poznaj triki, które stosują profesjonaliści!

Jakie szafy przesuwne do przedpokoju z niskim sufitem warto wybrać?

Niskie pomieszczenie zwykle wydaje się przytłaczające, a to sprawia, że czujemy się w nim niekomfortowo i ciasno. Nawet jeśli to „tylko” strefa wejściowa, np. ganek dobudowany do domu, warto ją optycznie podnieść i wydłużyć – idealne do tego zadania są fronty z pionowymi podziałami, np. w formie modnych lameli, a także z delikatnymi podziałami nawiązującymi do ryfli i sztukaterii. Pionowe linie optycznie „wyciągają” pomieszczenie w górę i odciążają strefę blisko podłogi.

W niskim pomieszczeniu warto wybrać zabudowę pod sufit. Na rynku są już dostępne gotowe rozwiązania modułowe z nadstawkami o różnej wysokości, które łatwo dopasować do wymiarów pomieszczenia. Możesz również zdecydować się na uzupełnienie gotowej szafy o nadbudowę wykonaną przez stolarza lub samodzielnie, np. z gotowych płyt MDF dociętych do odpowiedniego wymiaru.

Jakie fronty są najlepsze do dużych szaf przesuwnych 3 m i większych?

Najprostszym trikiem na optycznie powiększenie przedpokoju jest wykorzystanie lustra: front szafy przesuwnej z wprawionym zwierciadłem zwielokrotnia przestrzeń i odbija światło, ale nie zawsze to rozwiązanie jest najkorzystniejsze. W małych, ciemnych przedpokojach, w których lustro nie podkreśli żadnego ciekawego elementu wnętrza ani nie będzie odbijać naturalnych promieni słońca z pobliskiego okna, warto rozważyć kolorystyczne kamuflowanie.

Jak optycznie ukryć zabudowę i sprawić, że pomieszczenie wyda się lżejsze i większe? Wystarczy dobrać odcień frontów ton w ton do koloru ścian wokół i otwieranie typu tip-on lub delikatne frezowanie zamiast klasycznych uchwytów. Dzięki temu mebel zupełnie zleje się z otoczeniem, dając złudzenie jednolitej, czystej przestrzeni. Dla efektu maksymalnego powiększenia wnętrza warto zastosować jasne kolory, ale odważnym polecamy rozważenie wariantu w ciemnych barwach: odcienie takie jak grafit, granat czy butelkowa zieleń mogą dać efekt „wow”!

Alternatywą dla tego rozwiązania są półprzezroczyste fronty, np. z mlecznego szkła i ryflowane. To świetny pomysł do wąskich przedpokoi, w których dodanie dużej szafy przesuwnej wzdłuż dłuższej ściany daje efekt długiego korytarza, półtransparentny front lepiej współpracuje ze światłem i nie dominuje w przestrzeni.

Dobre szafy przesuwne do małego holu – detale, które robią różnicę

Wybierając szafy przesuwne do małego przedpokoju, warto zwrócić uwagę na drobiazgi, które mogą zupełnie zmienić charakter całego wnętrza i dodać mu tak potrzebnego oddechu i przestrzeni. Skup się na tym, co przy samej podłodze – to właśnie tam „kryją się” dodatkowe wizualne centymetry, dzięki którym pomieszczenie optycznie wydaje się większe. Te detale to: cofnięta dolna krawędź szafy czy listwa LED przy cokole, która rozświetli podłogę i sprawi, że mebel wyda się lżejszy. Drobna sprawa, a radykalnie zmienia odbiór przestrzeni!

Możesz też rozważyć szafy wyniesione ponad poziom podłogi, z systemem prowadnic przy suficie – to rozwiązanie mniej znane, ale równie solidne i funkcjonalne co klasyczne prowadnice poprowadzone po podłodze. Sięga po nie coraz więcej producentów mebli gotowych i na wymiar. Może być jednak droższe od standardowych prowadnic, dlatego warto zaplanować na nie większy budżet.

 

Materiał zewnętrzny